Czy wątpliwości to także bezczelność*?

Odpowiadam NIE! Wątpliwości to dziś. w świecie NWO konieczność, by za czas jakiś nie czuć się oszukaną/ym. Oczywiście nie mam daru jasnowidzenia ale może, jak wiele zwykłych kobiet mam jakiś szósty zmysł? Bywa czasem tak, że miewam dziwne skojarzenia, które po czasie okazują się trafne. Przypomnijcie sobie takie figury polskiej „prawicy”, jak Wałęsa i Marcinkiewicz.

Już od 1981 roku, od marcowego zjazdu Krajowego Komitetu Strajkowego wiedziałam na 99,9%, że Wałęsa nie jest zwykłym działaczem związkowym, za którego się podawał. To był dzwonek ostrzegawczy, choć zbyt cichy, by dotarł do wielu (zob. film z ps). Dlatego wiele lat później przestrzegałam moich przyjaciół przed wyborem go na prezydenta RP. Mojego głosu oczywiście nie dostał. Został prezydentem, bo wielu dało się uwieść … a ja na wiele lat straciłam wielu znajomych. Przykre…. ale nic to, przecież jesteśmy na tym padole tylko po drodze.

Dlaczego powróciłam do tego wydarzenia?

Teraz, podobnie jak wtedy widzę wielki entuzjazm po „prawej” stronie: Polska liderem, jesteśmy championami, świat finansjery nas docenia a nasi grzeją się przy dźwiękach londyńskich i nowojorskich dzwonów – giełdowych. A u mnie też odezwał się znajomy dzwonek – ostrzegawczy. Wczoraj czytając o wizycie premiera Morawieckiego w Nowym Jorku i kojarząc fakty znowu pomyślałam sobie, że coś jest nie tak. Proszę w żadnym przypadku nie łączyć moich uprzedzeń z newsami o sowich taśmach i podobnych atakach medialnych na premiera. Nie interesuje mnie wojenka PIS-u z  lewacką  PO, to tylko gra dla „tubylców” – tak uważam. Moje refleksje dotyczą zupełnie innych spraw.

Co mi tym razem podpadło? Otóż to:

W Nowym Jorku, z inicjatywy PZU, odbędzie się jedno z największych spotkań liderów polskiej gospodarki z przedstawicielami amerykańskiego biznesu – informuje ubezpieczyciel. W organizowanych wydarzeniach, weźmie udział kilkudziesięciu prezesów najważniejszych polskich spółek. W spotkaniach udział weźmie premier Mateusz Morawiecki./…/ Organizatorami spotkania są PZU i Bank Goldman Sachs, a gościem honorowym będzie premier Mateusz Morawiecki….Wraz z naszym partnerem, Bankiem Goldman Sachs, pragniemy umożliwić przedstawicielom biznesu z obydwu krajów nawiązanie osobistych relacji i pokazać potencjał, jaki tkwi w polskim biznesie. Chcemy przedstawić w USA taki obraz naszego kraju, który wyraża hasło Poland The Can-Do Nation- szef PZU”

Wtedy przypomniałam sobie sprawę udziału tego banku w wywołaniu wielu potężnych kryzysów w świecie w Europie i próby szkodzenia Polsce!!!

” W lutym 2009 Goldman Sachs przyznał się, że prowadził spekulacje obliczone na spadek wartości złotego. Przyznał też, że zarobił dużo ponad to, co zakładał. /…/ Szacuje się, że na kryzysie Goldman Sachs zarobił kilka miliardów dolarów.”

I znowu skojarzenie: „27 września 2005 Jarosław Kaczyński wyznaczył Kazimierza Marcinkiewicza jako kandydata PiS na stanowisko premiera po zwycięskich dla tej partii wyborach parlamentarnych” Ten człowiek był witany z entuzjazmem, rządził krótko./od 31 października 2005 r. do 14 lipca 2006 r./ a następnie „w nagrodę za sukcesy” w marcu 2007 r. rozpoczął pracę w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, gdzie zasiadał w Radzie Dyrektorów jako reprezentant Polski. Na tym nie koniec awansów. Były premier Marcinkiewicz od 2008 r, właśnie w czasie kryzysu, był zatrudniony w Goldman Sachs! Ten bank zatrudniał i nadal zatrudnia osoby z najwyższej półki, ma ogromne wpływy. Jakim cudem zatrudnili pana Kazimierza, nie wiadomo, bo … Marcinkiewicz wg. prezesa „to był błąd”.

Warszawskie biuro Goldman Sachs, otwarte w 2011 r, ma obecnie ponad 525 pracowników a w 2018 r. planuje powiększyć tę ilość do ok. 800 osób. Stawia na Polskę.  To nie jest zwykły bank, jak mówią znawcy, to instytucja finansowa, która ma „skubać klientów bez litości” /David Robertson/.

A premier Morawiecki nie jest zwykłym zdolnym premierem!

I co z tego, zapytacie. Dzisiaj, jutro, pojutrze pewnie nic. Jednak podobnie jak przed laty jestem niemal pewna, że nadejdzie kolejne przebudzenie prezesa PIS i że ta, dziś okrzyczana cudowną sytuacja gospodarcza Polski może się zmienić tak szybko, jak przed laty zgasł entuzjazm ze słynnym „yes, yes, yes”. Euforia prezesa, postawienie niemal wszystkiego na obecnego premiera i co istotne, „partnerska przyjaźń” szefa rządu z bankiem Goldman Sachs nie wróży wg. mnie nic dobrego dla Polski.

Mówią mi, że przesadzam, żem Kasandra i że się tym razem mylę. Może tak, może nie….  w sprawie z Wałęsą mówili to samo.

 

ps. A propos Wałęsy. Zobacz i posłuchaj, bo jeszcze jest dostępny film z marca 1981 roku, który potwierdza to, co mi wtedy relacjonowano. Ten człowiek, szykowany na stanowisko po komunistach nawet nie ukrywał kim rzeczywiście jest!

 


*geneza tytułu notki: Jarosław Kaczyński w Białymstoku bronił Morawieckiego. „Te wszystkie zarzuty to jest po prostu bezczelność”

http://wgospodarce.pl/informacje/54698-w-nowym-jorku-biznes-i-polityka-na-zaproszenie-pzu

https://polskatimes.pl/najwazniejsze-to-strzyc-klientow-czyli-cala-prawda-o-banku-goldman-sachs/ar/538313

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s